Reakcja Jezusa to chyba jedyna scena biblijna, gdzie ewangeliści portretują Go tak zagniewanego. Jednakże protest nie był tylko prostą i szczerą intencją przywrócenia należytej godności miejscu modlitwy. Chodziło o coś więcej: o bunt przeciwko sprowadzeniu relacji z Bogiem do zwykłego „interesu”, handlu wymiennego – przeciwko składaniu ofiary Bogu bez dotykania swojego życia, bez uprzedniej przemiany i skruchy serca. Nie była to idea nowa, ale nawoływania proroków nie miały u współczesnych Jezusowi dobrego PR. Zatruta toksyczną interesownością struktura sypała się od środka.
Dopiero w tym kontekście zrozumiałe stają się słowa o „zburzeniu świątyni” – śmierci Jezusa, zamknięciu starego kultu i otwarciu nowego. Jego centrum stanie się On sam – Ukrzyżowany i Zmartwychwstały. Od tego momentu relacje człowieka z Bogiem nabiorą zupełnie innego charakteru. Miejscem kultu stanie się nie zamknięta przestrzeń świątyni, ale Mistyczne Ciało, które utworzy się z Chrystusa i tych, którzy wokół Niego się zgromadzą, czyli Kościół. W Jezusie Chrystusie dokona się pojednanie z Bogiem i braćmi mocą Jego zbawczej ofiary. Nowe więzi, jakie zostaną w ten sposób zawiązane, dotkną ludzkiej egzystencji najgłębiej i najmocniej, jak to tylko możliwe – kult nie będzie już składaniem wołów, baranków czy gołębi w ofierze Bogu, ale ofiary z siebie samego, swojego życia. Uwielbieniem Boga w Jego Synu Jezusie Chrystusie.





32 niedziela zwykła - 9 listopada
Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za kościół, w którym gromadzimy się dla sprawowania Eucharystii, przeżywania sakramentów i przy innych okazjach, ale jeszcze w większym stopniu jesteśmy odpowiedzialni za Kościół przez duże „K”. Do budowy kościoła z cegły czy betonu można zatrudnić wykonawcę.Przy budowie żywej świątyni, w której mieszka i działa Bóg, nikt nas nie wyręczy. A zatem, każdy człowiek wierzący winien być wytrwałym i roztropnym budowniczym żywego Kościoła, jako wspólnoty wierzących złączonych wiarą, nadzieją i miłością z Chrystusem i pomiędzy sobą.